Polityczne perturbacje… Wypowiedź pani poseł Magdaleny Kochan

  • 10.04.2018, 11:18
  • ...
Polityczne perturbacje… Wypowiedź pani poseł Magdaleny Kochan
Nie gasną dyskusje na temat nagród jakie przyznawali sobie członkowie rządu. Niewątpliwie na kanwie tej dyskusji pojawiła się „decyzja” Jarosława Kaczyńskiego o przekazaniu tych nagród na cele charytatywne, a następnie inicjatywa o obniżeniu wynagrodzeń dla posłów członków rządu oraz samorządowców.

Posłanka PO z Pomorza Zachodniego Magdalena Kochan odbyła cykl spotkań z dziennikarzami w kilku miejscowościach naszego województwa. Jedno z tych spotkań odbyło się w Nowogardzie:

- Przyjechaliśmy aby pokazać mieszkańcom Pomorza Zachodniego polityków którzy wzięli również nagrody – jak reszta człońków rządu pani premier Szydło z panią premier Szydło na czele.

Ja prawdę mówiąc do dziś jakoś trudno sobie wyobrażam sytuację fizyczną – kiedy leży przede mną – Magdaleną Kochan na biurku wniosek o przyznanie Magdalenie Kochan nagrody i ja ten wniosek podpisuję. Pani premier tak postępowała przez 2 lat, prawie. Premier Szydło przyznawała Beacie Szydło nagrody w wysokości 65 tys. złotych.

Ale pokazujemy państwu także ministrów w kancelarii pana prezydenta. Pan Paweł Mucha – minister w tejże kancelarii jest jednocześnie przewodniczącym Klubu Radnych PiS w Sejmiku ZachodniopomorskimPełni funkcę w Warszawie i pełni funkcję w Sejmiku. Jak to łączy?

Ja tylko przez pół roku prubowałam łączyć funkcję posła z Przewodniczącą Forum Organizacji Pozarządowych na terenie gminy Goleniów. Musiałam zrezygnować z tego drugiego – choć to było zajęcie zupełnie niepłatne – w odróżnieniu od diet które pobiera pan minister Mucha w sejmiku samorządowym – ponieważ wiedziałam, że jedno albo drugie będę wykonywała „po łebkach” i byle jak.

Zatem pytanie – czy minister Mucha jest w stanie łączyć funkcje warszawskie z funkcją sejmikową i wziąć jeszcze za pełnienie tej funkcji w Warszawie 38 tys. złotych.

Premier Kaczyński powiedział, że wszyscy jego ministrowie zdecydowali się oddać te nagrody na cele charytatywne, to jeszcze raz powtarzam, oddawać na cele charytatywne to można swoje pieniądze. Te pieniądze przyznane w niewłaściwy sposób nie należą do tych którzy je nizgodnie z zasadami pobrali. Nagrody są za coś. A to były stałe dodatki – druga pensja tak naprawdę – miesiąc w miesiąc pobierana. Więc nie są to pieniądze które mogą iść na cele charytatywne, to są pieniądze które powinny wrócić do budżetu państwa i przy udziale komisji, czyli posłów i senatorów zostać ponownie rozdysponowane wedle potrzeb których w Polsce mamy naprawdę bardzo, bardzo wiele.. Uważamy, że to było wstrętne i ja w pełni podzielam pogląd jednego z posłów, który w wystąpieniu sejmowym nazwał panią premier Szydło „chciwą niewiastą”, popieram ten pogląd. Tu nie ma ani pokory ani uczciwości, ani rzetelności – tu jest pazerność, skok na naszą kasę. To widać w ministerstwach, nie tylko w kancelarii pana prezydenta ale jak się dobrze rozejrzymy we wszystkich spółkach i instytucjach które jako nazywane przez PiS narodowymi są naprawę miejscami pracy swoicjh – miernych, biernych ale wiernych.  To jest nie do przyjęcia, to jesy rozrzutność, chciwość, to jest pazerność- tu nie ma żadnej uczciwości w rozkliczaniu się, sensownego gospodarowania naszym wspólnym dobrem jakim jest budżet państwa – czyli nasze pieniądze, bo znikąd one się nie biorą tylko z naszych kieszeni.

- Co „przeważyło szalę”, że dopiero teraz podejmujecie państwo taką zdecydowaną reakcję?

Przeważyło szalę wystąpienie pani premier Szydło na jednym z ostatnich posiedzeń – „wyskoczyła” na mównicę sejmową i krzycząc na nas powiedziała, „te pieniądze im się po prostu należały” Że to było dla ludzi, ciężko pracujących, a my wszyscy nie pracujemy ciężko?. Nie staramy się wykonywać swoich obowiazków najlepiej jak potrafimy i za znacznie mniejsze pieniądze. Mamy rodziny w których jest duuużo niższy budżet niż 65 tys. złotych smej nagrody pani premier Szydło – dlatego też trzeba mieć sporo tupetu.

Zgadzam, że trzeba – ale z otwartą przyłbicą – zacząć myśleć jak zacząć adekwatnie wynagradzać rządzących, ponieważ zależy nam na kompetencjach i umiejętnościach. Dzisiaj do pracy w rządzie, do pracy w ministerstwie, trudno za pieniadze gwarantowane przez budżet państwa znaleźć fachowca który na wolnym rynku znajdzie pracę za cztery razy większą pensję. I to jest rzacz która dotyczy nas wszystkich – bo warto – aby wszyscy rżadzący byli mądrzy, kompetentni i odpowiedzialni – tak musi być, ale do tego potrzeba odwagi cywilnej, do tego trzeba uczciwej rozmowy, także z opozycją, żeby powiedzieć, słuchajcie przyszedł czas i nasza średnia krajowa pensja wzrosła i kształtuje się na wysokosci 75% średniej unijnej to czas pomyśleć o wiekszych pieniądzach dla rządzących.

Natomiast propozycja złożona prze Prezesa PiS ma się odwrotnie. To czysty populizm. Byłoby penie niezręcznością gdybym się wypowiadała na temat moich poborów – parlamentarzystów. Ale samorządowcy czemu są winni. Marszałkowie, burmistrzowie, wójtowie czemu są winni tych błędów i „pokazywania pazurków” pani premier Szydło. Z jakich powodów – szeregowy poseł, de facto, prezes rządzącej partii ocenia pracę tych ludzi choć o niej nie ma zielonego pojecia bo sam samorządu nie lubi, nie ceni, i co gorsza amniejsza ciągle kompetencje samorządowcom. Zmniejsza finansowanie a dokłada zadań. I samorządów – które w samej nazwie mają coś czego pan premier nie lubi, „samo-się-rządzą”. Zatem nie decyduje on tylko cała społeczność.

Jaki jest powód obniżania tych pensji jak nie populizm. Proszę mi powiedzieć, jakim sposobem i jakim prawem, szeregowy poseł Kaczyński ocenia pracę posłanki Magdaleny Kochan która jest członkiem dwóch komisji, szeregu zespołów parlamentarnych i autorką wielu zapisów ustawowych – on- który nie pohańbił się obecnoscią na na ani jednym posiedzeniu komisji których jest członkiem. Dlaczego mnie ocenia źle? Na jakiej podstawie?.Na podstawie błędów i pokazywaniu pazurków pani premier Szydło ma oceniać burmistrza, czy marszałka Geblewicza? Jakie tu są te przełożenia? Z wyjątkiem jednego – pan premier Kaczyński wie, że „ciemny lud” kupuje populizm. Że ciemnemu ludowi fajnie jest powiedzieć, że te wstrętne „polityczne gęby” – o których mówił kupią tego rodzaju rzeczy.

W moim świecie, w mojej Polsce, w naszej Polsce w opozycyjnej Polsce jest miejsce dla pana Kaczyńskiego i każdego nawet najbardziej zagorzałego wyznawcy PiSu. Każdy ma prawo do swoich poglądów. Ale wolność tych poglądów kończy się tam, gdzie zaczyna się krzywda innego człowieka. Więc jak przestaną krzywdzić to będzie ten moment w którym powiemy jest OK. Możemy się zmieścić w swej Ojczyźnie wszyscy razem. W „Ich” ojczyźnie dla mnie miejsca nie ma. Tym się różnimy, nie pozwolimy, żeby tego rodzaju historie przydażały nam się jeszcze raz i nie pozwolimy aby naprawdę ciężko wypracowane podatki Polaków – niech każdy ze słuchaczy, czy czytelników sobie dobrze policzy czy odprowadził 38 tysięcy, jeśli nie a tylko tysiąc, czy tysiąc dwieście – to w tych 38 tysiącach wziętych przez pana Muchę jest jego tysiąc dwieście złotych.

Tego się nie da zaakceptować. I nie da się tego zamydlić faktem że jego 38 tysięcy poszło na cele charytatywne. Bo pytanie jeszcze raz zadam: czy można oddawać na cele charytatywne nie swoje, czy mam prawo do wydania państwa pieniędzy, przez państwa zarobionych na cele charytatywne, nie, ja mogę wydać swoje, uczciwie zarobione pieniądze. Czały szerego organizacji charytatywnych i pozarządowych może być adresatem moich prywatnych, zarobionych pieniędzy ale nie może być adresatem moich, państwa, wspólnych pieniędzy jako mój kaprys.

To jest ciągle mydlenie oczu Polakom, co więcej, robienie z Polaków idiotów. Niemądry naprawdę nie jesteśmy – niech pan Prezes nie myśli o nas tak źle.

...

Zdjęcia (2)

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe