Gryfice - parada Trabantów na Placu Zwycięstwa

  • 13.08.2017, 10:25
  • str
Gryfice - parada Trabantów na Placu Zwycięstwa
W sobotę 12 sierpnia do Gryfic zawitali uczestnicy Ogólnopolskiego Zlotu Trabantów pod nazwą „Ruszamy nad Morze Mrzeżyno 2017”. Zlot odbywa się w dniach 11 do 15 sierpnia w Mrzeżynie i w programie zlotu znalazła się parda Trabantów w powiecie gryfickim.

Trasa wiodła z Mrzeżyna do Trzebiatowa gdzie można było podziwiać maszyny na Placu Ratuszowym. Następnie - kolejny przystanek w Gryficach z paradą Trabantów na Placu Zwycięstwa, oraz przejazd do Karnic gdzie czekał poczęstunek oraz pokazy i konkursy -wieczorem powrót do Mrzeżyna.

Trabant - samochód w „PRL-u” wyśmiewany za swoją prostą konstrukcję, "plastikowe" poszycie i dwusuwowy silnik „stał się miły, przyjazny i wesoły Najlepiej widać to podczas zlotów i spotkań, kiedy sznur jadących Trabantów przyciąga ludzi wychodzących tłumnie na drogę. Jadący korowód witany jest gestami pozdrowień, uśmiechami i wesołymi okrzykami dzieci i dorosłych.”-  czytamy w opisie zaprezentowanym na stronie internetowej klubu miłośników Trabanta. „Klub Cartoon Trabant” www.cartoontrabant.pl  został zarejestrowany jako stowarzyszenie w 2005r. Jednak jego tradycje sięgają ubiegłego stulecia. Jednym z pomysłodawców i założycieli klubu był Tomasz Zwoliński.

Andrzej Augustynek – pomysłodawca i organizator zlotu.

Z zamiarem zorganizowania takiego zlotu nosiłem się już o d kilku lat, ale samemu było ciężko podołać takiemu zadaniu. Niedawno poznałem nowego kolegę „Trabanciarza” i wspólnie jakoś udał się to zrobić. Muszę przyznać, że trzeba było pokonać wiele niespodziewanych przeszkód, ale się udało i w Mrzeżynie spotkała się całkiem spora grupa użytkowników i miłośników Trabanta z całej Polski. Przyznam, że liczyłem na trochę bardziej liczne uczestnictwo ale i tak jest dobrze, atmosfera jest wspaniała i myślę że na kolejnych zlotach będzie nas coraz więcej. Cieszy mnie też, że mamy tu cały przekrój modeli zarówno w wersjach oryginalnych jak i przerobionych. Może brakuje tylko najwcześniejszych modeli P50 i P70 ale to są już naprawdę rarytasy. W Polsce – najprawdopodobniej jest już tylko jedna jeżdżąca P50 -tka.

 

Moja przygoda z Trabantem zaczęła się w 1990 roku – miałem wtedy 21 lat i służył mi do dojadów do pracy. Z czasem pojawiła się sympatia do tego samochodu i ten obecny to jest już kolejny – chyba piąty – mój Trabant. Cały czas używam do do „normalnego jeżdżenia.”

Pan Wojtek z powiatu łobeskiego

Auto jest w rodzinie od lat 80 tych. Na nim uczyłem się jeździć, spędzałem tym samochodem rodzinne wakacje, jeździłem nim do szkoły. Później przez 10 lat stał nieużywany „pod chmurą”. Nie miałem ani czasu, ani finansów, ani – prawdę mówiąc - jakiegoś zapału aby się nim zajmować i jego stan był już mocno opłakany.

Ale w końcu dorosłem i dojrzałem do decyzji, że warto go przywrócić do życia, choćbym miał poświęcić nawet 5 – 6 lat. I rzeczywiście tyle to trwało, oczywiście nie była to ciągła praca, zajmowałem się nim w ramach dostępnego wolnego czasu. Wszystkie prace wykonałem sam – z wyjątkiem chromowania i remontu silnika – efekt jest jak widać. Ale wyjeżdżam nim tylko okazjonalnie np. na takie imprezy jak zjazd. Po prostu – brak czasu.

str
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe